Polska 8 miesięcy później. Żałujemy? | Poland 8 months later. Any regrets? 

Minęło 8 miesięcy od naszej przeprowadzki z Ameryki do Polski i ogólnie powiedziałbym, że była to trudna zmiana. Jednym z czynników, który odegrał w tym znaczącą rolę, było przeżycie szoku kulturowego, którego się nie spodziewałam. Oczywiście mówię o sobie, bo jeśli chodzi o Michaela to zdecydowanie wiedzieliśmy, że to nastąpi.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

It's been 8 months since our move from America to Poland and overall I would say it's been a hard transition. One of the factors that played a significant role in it has been experiencing a culture shock I did not see coming. Of course I am speaking about myself, because when it comes to Michael it's something we definitely expected.

Wyjachałam z Polski 10 lat temu! To cała dekada. Tak wiele się zmieniło od czasu, gdy ostatnio mieszkałam w tym kraju. Jednak świadomość, że wracam do „domu”, stworzyła w mojej głowie złudzenie, że będzie to łatwe, a przynajmniej łatwiejsze niż się okazało.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

I left Poland 10 years ago! That's a whole decade. So much has changed since the last time I lived in this country. However knowing I am coming back "home" created an illusion in my head that it will be easy, or at least easier than it has been.

Oba kraje są tak bardzo różne. Od języka, mentalności, kultury, przez nastawienie, zasady, ubiór, światopogląd… Mówimy o dwóch całkowitych przeciwieństwach. Choć jestem Polką, powrót do „domu” uświadomił mi, jak wiele we mnie jest Amerykańskie. Może było to oczywiste dla moich przyjaciół i rodziny, ale dla mnie było to coś nowego.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Both countries are so vastly different. From language, mentality, culture, through attitudes, rules, dress codes, world view...We are speaking two total opposites. Though I am Polish coming back "home" made me realize how American I am. It may be obvious to my friends and family but it's something new to me.

Często słyszę pytania typu „Czy żałujesz?” lub „Czy wróci��abyś?” lub „Za czym tęsknisz w Ameryce?” Prawda jest taka, że ja (i my) ani trochę tego nie żałujemy, chociaż czasami było BARDZO trudno. Wiemy, że to jest miejsce, w którym powinniśmy być i jest to bardzo jasne dla nas obojga. Mamy niesamowitą społeczność, niesamowite wsparcie od rodziny, wspaniały kościół, Michael był w stanie zająć się fotografią na pełny etat, jesteśmy w centrum Europy, więc podróże do krajów, które chcieliśmy odwiedzić, będą łatwiejsze po otworzeniu granic, mogę chodzić do szkoły i nadal nie tracić czasu z moim bobaskiem, a co najważniejsze, oboje czujemy, że wkraczamy w nasze powołanie i to do czego stworzył nas Bóg, ALE. Jest to codzienne poświęcenie i poddanie się. Czasami czujemy się samotni i niezrozumiani. Jak nowe buty, w których chodzenie jest za ciasne i bolesne

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Often times I hear questions such as "Do you regret?" or "Would you move back?" or "What do you miss about America?" The truth is I (and we) don't regret it one bit, though at times it's been EXTREMELY hard. We know this is where we are supposed to be and it's very clear to both of us. We have an awesome community, incredible family support, great church, Michael has been able to pursue photography as a full-time job, we are centrally located in Europe so travel to countries we've been wanting to visit will be easier once the borders open, I am able to be in school and still not miss out on time with my baby and most importantly we both feel like we are stepping into our calling and what God created us to do BUT. It is a daily sacrifice and surrender. At times we feel lonely and misunderstood. Like brand new shoes that are to tight and painful to walk in them.

Wspaniałą rzeczą jest to, że ciasnota i ból nie trwają wiecznie i w końcu buty rozciągają się i wygodniej dopasowują, dzięki czemu możesz chodzić w nich coraz dłuższe dystanse. Gdybyśmy przenieśli nasze życie za ocean dla ludzi, a może nawet dla pracy, myślę, że żal byłby naturalny, ale nasza decyzja miała większy cel. Coś, co Michael i ja często mówimy to; „Jedno, co się liczy, to fakt, że jesteśmy tam, gdzie powołał nas Bóg”. Ta perspektywa sprawia, że rzeczy są łatwiejsze i warte trudów. Dom można odtworzyć, przyjaźnie zdobyć, pieniądze zarobić, ale nie da się zastąpić spokoju, który mówi: „Jesteś dokładnie tam, gdzie powinieneś”.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

The great thing about that is tightness and pain don't last forever and eventually the shoes stretch and fit more comfortably and you're able to walk longer and longer distances in them. If we moved our lives across the ocean for people or maybe even a job position I think regret would only be natural but our decision came with a greater purpose. Something that Michael and I often say is; "One thing that matters is that we are where God called us to be" this perspective does make things easier and worth the hardships. Home can be re-created, friendships gained, money earned but you can't replace the peace that says "You are right where you need to be".

Więc tak ... Czasami jest ciężko. Nie zawsze czujemy się jak w domu. Byliśmy rozciągnięci i skonfrontowani z rzeczywistością przeprowadzki do zupełnie innego kraju. Szok kulturowy kopnął mnie (i nas) w brzuch, ale codziennie rozbijamy nasze buty ;) Już wcześniej nazywano nas pionierami i choć brzmi to świetnie, ma swoją cenę. Jeśli chcesz oglądać wielkie rzeczy, często musisz zapłacić wielką cenę.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

So yeah...It's been rough at times. We don't always feel at home. We've been stretched and confronted with reality of moving to a completely different country. The culture shock kicked me (and us) in the guts but we are walking out our shoes ;) We've been called pioneers before and as great as this sounds it comes with a price. If you want to see great things you often need to pay a great price.

Czy jesteśmy tu na zawsze? Nie wiem Prawdopodobnie nie. Ale jesteśmy tu teraz i to się liczy. Zbyt często uciekamy myślami w przyszłość i zapominamy, że nasza teraźniejszość dzieje się tuż przed nami.

Dlatego zdecydowaliśmy się być obecni w teraźniejszości. Pamiętając o obietnicach, które Bóg nam złożył. Powtarzając słowa, które wypowiedział nad nami, naszym życiem i naszej rodzinie. Stojąc twardo w pokoju, który przewyższa wszelkie zrozumienie. Mając nadzieję i marząc o rzeczach większych, niż kiedykolwiek widziały nasze oczy. Wiedząc, że to życie nie jest dla naszej satysfakcji, ale aby przynieść Mu chwałę.


1 Piotra 5:10

A Bóg wszelkiej łaski, ten, który nas powołał do swojej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, po krótkotrwałych cierpieniach waszych niech uczyni was doskonałymi, utwierdzi, umocni i ugruntuje.

Jana 8:12

Jezus znowu powiedział do nich: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość życia.

Jana 8:28

A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Are we here forever? I don't know. Probably not. But we are here now and that is what matters. Too often we run off in our thoughts thinking of the future and we forget that our present is happening right in front of us.


So we choose to be present in the now. Remembering promises God made to us. Repeating words He spoke over us, our life and our family. Standing firm on the peace that surpasses all understanding. Hoping and dreaming for greater things than our eyes have ever seen. Knowing that we don't live this life for our satisfaction but to bring Him glory.


1 Peter 5:10

And the God of all grace, who called you to his eternal glory in Christ, after you have suffered a little while, will himself restore you and make you strong, firm and steadfast.


John 8:12

When Jesus spoke again to the people, he said, “I am the light of the world. Whoevr follows me will never walk in darkness, but will have the light of life.”


Romans 8:28

And we know that in all things God works for the good of those who love him, who have been called according to his purpose.


Likes

Comments